Jak wyglądają zajęcia na studiach?

Zajęcia na studiach (lekcje na uniwersytecie) to trochę inna bajka niż te szkolne. Zazwyczaj licealna rzeczywistość to 6–8 45-minutowych lekcji z najróżniejszych przedmiotów. Po wkroczeniu w akademickie mury czas na zupełnie inny system nauki… :)

Informacje ogólne
W tek­ście będę bazo­wać głów­nie na wła­sny­ch doświad­cze­nia­ch i rela­cja­ch moich zna­jo­my­ch na temat tego jak wyglą­da­ją zaję­cia na stu­dia­ch. Ja byłam stu­dent­ką dzien­nej admi­ni­stra­cji na UWr, o inne kie­run­ki war­to dopy­tać, bo bywa­ją róż­ni­ce, nie­mniej ogól­ny sza­blon pojęć i wie­dzy z tego tek­stu jest uni­wer­sal­ny.
Czas zajęć

Stu­den­ci nie mają zapeł­nio­ny­ch 5 dni w tygo­dniu nauką w sta­ły­ch godzi­na­ch 8–16. Ok, zda­rza się, że cza­sem spę­dzam na uczel­ni czas 8–20 (tak mam na ostat­nim roku), ale za to prak­tycz­nie 4 pozo­sta­łe dni mam wol­ne (nie licząc jed­ny­ch 1,5 godzi­ny­ch zajęć we wtor­ko­wy pora­nek.

Zaję­cia na stu­dia­ch pozwa­la­ją cie­szyć się życiem. Cza­sem spę­dza­sz na alma mater typo­wo szkol­ny czas, np 8–15, a innym razem 15–20 by następ­ne­go dnia mieć zupeł­ne wol­ne. Trwa­ją po 1,5 godzi­ny (tzw. 2 godzi­ny lek­cyj­ne po 45 min.), po nich jest 15-minu­to­wa prze­rwa i kolej­ny blok zajęć.

Poza tym, nie wszyst­kie są obo­wiąz­ko­we, więc cza­sem pozo­sta­je dużo wię­cej wol­ne­go cza­su (uwa­żam, że nie każ­dy musi cho­dzić na wykła­dy – o tym dla­cze­go, poni­żej).
Rodzaje zajęć
Gene­ral­nie na stu­dia­ch może­my spo­tkać się z nastę­pu­ją­cy­mi rodza­ja­mi zajęć:
  • wykła­dy,
  • ćwi­cze­nia,
  • labo­ra­to­ria.
Każ­dy z nich ma swo­ją spe­cy­fi­kę, o któ­rej piszę poni­żej:
#1 Wykłady

Jak sama nazwa wska­zu­je to zaję­cia, na któ­ry­ch słu­cha się wykła­da­ne­go przed­mio­tu. Prze­pro­wa­dza­na jest z regu­ły na duży­ch aula­ch (choć bywa­ją i dla spe­cja­li­za­cji kil­ku­na­sto­oso­bo­wy­ch). Wyma­ga­ne jest by pro­wa­dzą­cy miał przy­naj­mniej tytuł dok­to­ra, ale para­dok­sal­nie cho­dze­nie na nie nie jest obo­wiąz­ko­we* (o para­dok­sie wię­cej przy omó­wie­niu ćwi­czeń).

Prze­czy­taj tak­że: Rek­tor a dzie­kan, pro­fe­sor nad­zwy­czaj­ny a zwy­czaj­ny – o god­no­ścia­ch i tytu­ła­ch na uni­wer­sy­te­cie

* Gwiazd­ka jest bar­dzo celo­wa – wie­lu pro­wa­dzą­cy­ch „pusz­cza listy” (tzn. pro­si by na sali ktoś wycią­gnął kart­kę i by wszy­scy się na nią wpi­sa­li), któ­re upo­waż­nia­ją do podej­ścia do przed­ter­mi­nu, bądź pod­wyż­sza­ją oce­nę, bądź są pod­sta­wą zali­cze­nia. War­to popy­tać star­szy­ch rocz­ni­ków kto ma jakie swo­je regu­ły – ach, ta auto­no­mia uczel­ni ;)

Stan­dar­dem jest, że pod­czas wykła­dów oma­wia się naj­waż­niej­sze i naj­trud­niej­sze ele­men­ty z dane­go przed­mio­tu w for­mie typo­wo mówio­nej, mie­sza­nej z pre­zen­ta­cją, a cza­sem czy­ta­nej. Odbiór w dużej mie­rze zale­ży od umie­jęt­no­ści pro­wa­dzą­ce­go – każ­dy temat da się przed­sta­wić z pasją i rów­nie dobrze wszyst­ki­ch do nie­go znie­chę­cić.

Co robi stu­dent? Słu­cha :) Ale tak­że zapi­su­je notat­ki (wie­lu korzy­sta z lap­to­pów – pole­cam), cza­sem robi zdję­cia slaj­dom nota­tek (nie­któ­rzy pro­wa­dzą­cy się zga­dza­ją), bądź korzy­sta z udo­stęp­nia­ny­ch przez pro­wa­dzą­cy­ch pre­zen­ta­cji (nie­ste­ty to nie jest powszech­ne by je udo­stęp­niać).

Kie­dy war­to odpu­ścić? Powo­dów może być wie­le:
  • łącze­nie zajęć z pra­cą,
  • nie­umie­jęt­no­ść przy­swa­ja­nia wie­dzy ze słu­chu,
  • odle­gło­ść z miej­sca zamiesz­ka­nia na uczel­nię i dłu­gi czas spę­dza­ny „w dro­dze”,
  • nie­ro­zu­mie­nie pro­wa­dzą­ce­go,
  • brak mery­to­rycz­nej wie­dzy (albo nie wie­le) – wykła­dy „o niczym” nie­ste­ty cza­sem się poja­wia­ją,
  • … .
Wte­dy zazwy­czaj wystar­czy zdo­być notat­ki od kogoś z roku – zawsze znaj­dzie się gru­pa pil­ny­ch stu­den­tek (pano­wie zazwy­czaj piszą mniej wyraź­nie niż panie), któ­re za drob­ny ekwi­wa­lent dadzą skse­ro­wać lub wyślą plik onli­ne.
Zaliczenie wykładu

O tym już pisa­łam w tek­ście, któ­ry lin­ku­ję poni­żej.

#2 Ćwiczenia
Przy­po­mi­na­ją lek­cje w szko­le. W zależ­no­ści od pro­wa­dzą­ce­go to pra­wie wykła­dy lub aktyw­ne kon­wer­sa­to­ria pod­czas któ­ry­ch stu­den­ci akty­wi­zu­ją swo­je sza­re komór­ki. Zazwy­czaj prze­pro­wa­dza­ne są w gru­pa­ch ok. 20 oso­bo­wy­ch, a pro­wa­dzą je już nawet dok­to­ran­ci. Regu­la­min wska­zu­je, że są obo­wiąz­ko­we – para­dok­sal­nie… pomi­mo iż pro­wa­dzą je dopie­ro stu­den­ci aspi­ru­ją­cy do bycia dok­to­rem musi­sz na nie uczęsz­czać, a na wykła­dy z auto­ry­te­ta­mi sam wybie­ra­sz czy cho­dzi­sz – taka poli­ty­ka uczel­ni.
Co powinieneś jeszcze wiedzieć?

Obo­wiąz­ko­wa obec­no­ść ozna­cza, że każ­dą absen­cję odra­bia­sz na kon­sul­ta­cja­ch (to taka godzi­na-dwie w tygo­dniu kie­dy pro­wa­dzą­cy w swo­im gabi­ne­cie przyj­mu­je zain­te­re­so­wa­ny­ch) – cza­sem ćwi­cze­nio­wiec usta­la, że 1 nie­obec­no­ść jest dozwo­lo­na – war­to takie rze­czy na począt­ku sobie zapi­sać, żeby pamię­tać kto ma jakie zasa­dy.

Ćwi­cze­nia zali­cza się kolo­kwium (tek­st o tym, czym jest kolo­kwium lin­ko­wa­łam wyżej), ale mogą poja­wić się refe­ra­ty, pre­zen­ta­cje, pra­ca w gru­pa­ch – zale­ży od pro­wa­dzą­ce­go ćwi­cze­nia i jego prze­ło­żo­ne­go (egza­mi­na­to­ra z dane­go przed­mio­tu).

Aktyw­no­ść czę­sto pre­mio­wa­na jest pod­wyż­sze­niem oce­ny – w sta­ra­nia­ch o sty­pen­dium rek­to­ra bar­dzo się przy­da­je.
#3 Laboratoria
Na taki­ch kie­run­ka­ch jak pra­wo czy admi­ni­stra­cja poja­wia­ją się np. w for­mie zajęć z infor­ma­ty­ki i zwią­za­ne są z pra­cą na kom­pu­te­ra­ch. For­mu­łą zbli­żo­ne do ćwi­czeń, róż­nią się wyko­rzy­sta­niem sprzę­tu. Zupeł­nie ina­czej wyglą­da to na kie­run­ka­ch bio­lo­gicz­ny­ch, che­micz­ny­ch, gdzie pra­cu­je się już z róż­ny­mi sub­stan­cja­mi i fak­tycz­nie to kil­ku­go­dzin­na pra­ca w labo­ra­to­rium.

#4 Lektoraty

Zaję­cia z języ­ków obcy­ch, pro­wa­dzo­ne dla stu­den­tów wszyst­ki­ch kie­run­ków – tutaj może­sz spo­tkać stu­den­tów z róż­ny­ch wydzia­łów. Odby­wa­ją się 2x w tygo­dniu po 15, godzi­ny w gru­pa­ch ok. 15 oso­bo­wy­ch. For­ma i atmos­fe­ra zale­ży od pro­wa­dzą­cy­ch, ale są to raczej luź­niej­sze zaję­cia :) Oczy­wi­ście, może­sz je „zali­czyć” poprzez przed­sta­wie­nie odpo­wied­nie­go cer­ty­fi­ka­tu lub przy zda­niu na odpo­wied­ni poziom w teście wstęp­nym podej­ść tyl­ko do egza­mi­nu koń­co­we­go.
#5 WF

Obo­wiąz­ko­wy seme­str WF-u doty­czy pra­wie każ­de­go stu­den­ta. Sze­ro­ki wachla­rz wybo­ru (od siłow­ni i gier zespo­ło­wy­ch, przez aero­bi­ki, pila­tes, po basen czy tenis) spra­wia, że moż­na czer­pać przy­jem­no­ść z zajęć. Obec­no­ść wysta­wia­na na pod­sta­wie obec­no­ści na zaję­cia­ch. O ile w szko­le nie­chęt­nie cho­dzi­łam na zaję­cia WF-u to tutaj była to czy­sta przy­jem­no­ść :)

Wykła­dy, ćwi­cze­nia, labo­ra­to­ria, lek­to­ra­ty, wf – to głów­ne typy zajęć, z jaki­mi spo­tka się stu­dent na uczel­ni. Jest to nie­co inny, niż dotych­cza­so­wy – lice­al­ny – sys­tem naucza­nia, ale nie gor­szy czy bar­dziej skom­pli­ko­wa­ny. Inny – więc war­to powo­li się z nim oswo­ić.

Pozdrawiam,
Ania Maciąg

Gra­fi­ka pocho­dzi z: pixabay.com

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial