Jak zmienić nazwisko po ślubie i 10 powodów by tego nie robić

Jak można zmienić nazwisko po ślubie? Jakie nazwisko może mieć dziecko? Czy można zmienić nazwisko po ślubie? Plus bonus: 10 powodów by nie zmieniać nazwiska po ślubie. Zobacz, dlaczego uważam, że to dobra opcja.

Ważne!
  • stan prawny artykułu to 03.03.2018 r.;
  • podstawa prawna: ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy.

#1 Jak można zmienić nazwisko po ślubie?

Przepisy mówią jasno: o nazwisku, które każdy z małżonków będzie nosił po zawarciu małżeństwa, decyduje jego oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Tak, wbrew powszechnemu przekonaniu, każdy z małżonków samodzielnie wybiera swoje nazwisko.

Nie ma na to wpływu to czy mają na ten temat takie samo zdanie. Jeżeli się w ogóle nie określą, to zgodnie z przepisami: każdy z małżonków zachowuje swoje dotychczasowe nazwisko. Powszechnie uważa się, że wtedy kobieta otrzymuje nazwisko męża, a tak.… nie jest.

A jakie mają warianty ustalenia nazwisk po ślubie?
  • małżonkowie mogą nosić wspólne nazwisko męża lub żony (tak, czasem się tak zdarza);
  • małżonkowie zachowują własne nazwiska;
  • małżonkowie (lub jedno z nich) dodaje do swojego nazwiska nazwisko współmałżonka, ale może mieć maksymalnie 2-członowe nazwisko.

#2 Jakie może mieć nazwisko dziecko?

Oświadczenie o wyborze nazwiska dla dzieci składa się równocześnie z oświadczeniem o wyborze własnych nazwisk po ślubie.

Opcje są takie:
  • rodzice mają wspólne nazwisko – dziecko nosi wspólne;
  • rodzice mają różne nazwiska – dziecko nosi wybrane:
    • jednego z rodziców;
    • dwu-członowe, składające się z połączonych nazwisk matki i ojca;
  • jeżeli rodzice nie mogą się zdecydować – dostaje dwuczłonowe – pierwszy człon to nazwisko matki, a drugi to nazwisko ojca.

Zmiany można dokonać przy sporządzaniu aktu urodzenia pierwszego wspólnego dziecka

#3 Czy można zmienić nazwisko po ślubie?

Tak, można zmienić nazwisko po ślubie. Opcje są dwie – pozytywna i negatywna:

  1. Małżeństwo trwa – wtedy pozostaje droga administracyjna, opisana w artykule: Jak zmienić imię? Jak zmienić nazwisko? – zasady i wniosek (klik). Wystarczy odpowiednio uzasadnić :)
  2. Małżeństwo się rozpadło – w ciągu 3 miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu małżonek rozwiedziony, który wskutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, może przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub konsulem powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa

10 powód by nie zmieniać nazwiska po ślubie

Umówmy się, że żyjemy w świecie, gdzie standardem jest przejmowanie nazwiska po mężu, ewentualnie podwójnego (jeśli mamy jakiś dorobek czy jesteśmy rozpoznawalni). Rozumiem, tradycja, pewien model funkcjonowania, gdzie jesteśmy „jednością”. Nie bardzo tylko mi pasuje, że w związku partnerskim zderzam się z patriarchalnym modelem – wspólne nazwisko, to nazwisko męża. Ewentualnie, może kobieta mieć podwójne. Pozostawanie przy swoim nazwisku przez kobietę nierzadko uznawane jest za fanaberię czy nawet potwarz! A przyjęcie nazwiska żony przez męża – za zniewieściałość.

A ja wychodząc naprzeciw pokazuję Ci 10 powodów, dla których warto przynajmniej rozważyć pozostanie przy swoim nazwisku.

#1 Tożsamość

Wychodzisz za mąż, mając 18., 20., 30. lat. Przez ten czas cały czas przedstawiasz się swoim imieniem i nazwiskiem. Ja bezwiednie powiem, że jestem Ania Maciąg, a Ty, że Kasia Kowalska. To część Twojego ja. Dlaczego nagle, po tylu dekadach życia, masz stać się kimś innym?

Zawsze się zastanawiam, co gdybym miała na imię: Marysia, Kasia, Tosia. Czy byłabym taką samą osobą? W numerologii na podstawie imienia i nazwiska ustala się osobowość. Sugeruje się nawet, że zmiana nazwiska może wpływać na zmianę zachowania kobiety po ślubie ;)

Dla mnie podpis, który kreślę od sporej ilości jest już wypracowany. Co teraz? Uczyć się nowego? Dla osoby o nowym nazwisku? Poza tym, ile osób nagle nie będzie wiedzieć kim jesteś, jeśli przedstawisz im się nowym nazwiskiem? Dla nich jesteś znana z tego panieńskiego.

#2 Zostajesz – nie ma papierków

Jakakolwiek ingerencja w nazwisko: czy to dodanie drugiego czy całkowite przyjęte, to przejście procedury administracyjnej. Zmiana dowodu, paszportu, prawa jazdy (a jeśli masz bezterminowe – to kolejne już otrzymasz terminowe), informowanie w banku, na uczelni, i w wielu innych podmiotach.

A później się okazuje, że gdzieś zapomniałaś, i nie udzielą Ci informacji, bo masz inne nazwisko. I co z tego, że PESEL ten sam?

#3 Utracony dorobek

Zanim staniemy na ślubnym kobiercu czasem uda się wybudować pewną reputację czy dorobek naukowy. Zupełna zmiana nazwiska powoduje, że zaczynami trochę od „0”. Najbliżsi wiedzą, że to Ty byłaś autorem publikacji czy wystąpienia, ale dla osoby z zewnątrz – nie ma opcji.

Połowicznym rozwiązaniem jest połączenie nazwisk. Wtedy przynajmniej pojawi się refleksja, że to może dorobek kobiety z czasów przed ślubem. Niemniej automat tutaj nie zadziała.

#4 Dwa nazwiska nie dla każdego

Nie zawsze można połączyć dwa nazwiska. Mogą brzmieć źle. Być bardzo długie, czy wywoływać śmiech. Nie zawsze wchodzi to w grę. Warto więc spróbować przynajmniej przeczytać je na głos, przed podjęciem decyzji.

Poza tym – dwa nazwiska to 2x więcej problemów – wiele ludzi będzie pamiętać jedno, przekręcać kolejność czy nawet brzmienie. A kolejność jest ważna, bo nie można używać innej kolejności niż zapisana w dokumencie.

#5 MIT – skrzywdzisz dziecko

Jest opcja, kiedy rodzice mają swoje nazwiska, a dziecko – po ojcu. Pojawia się wtedy argument: co z Ciebie za matka, jeśli masz inne nazwisko. Łacińska paremia mówi: Matka jest zawsze pewna, niech więc o ojcu świadczy nazwisko ;)

A tak poważnie, to przecież współcześnie z żadnego przedszkola nie dadzą dziecka osobie, która nie jest wpisana na odpowiednią listę, bez względu na nazwisko. Nie wydaje mi się też, żeby dziecko czuło się źle, jeśli będzie wiedziało, jakie były powody, i że w wielu krajach jest to standardem.

#6 MIT – nikt nie uwierzy, że jesteś żoną/matką

Wyobraź sobie, że niektórzy będą się dwa razy zastanawiali czy na pewno jesteś żoną/matką, jeśli nie będzie to wynikało z papierów. Ale zazwyczaj będzie. Na wszelki wypadek w torebce możesz nosić odpis (ksero) aktu małżeństwa/urodzenia. Poza tym wszystko jest w rejestrze PESEL.

Poza tym żyjemy w świecie: zgód, pełnomocnictw, papierków. Nie wystarczy podać się za żonę i mieć zbieżnego nazwiska by wiele osiągnąć.

Czasem się tylko może zdarzyć, że po poproszeniu o Twoje nazwisko, padnie: nie mamy tutaj dziecka o takim nazwisku ;)

#7 MIT: Jesteś egoistką

Serio? W dobie partnerskich związków, gdzie dzielimy się obowiązkami, kobieta ma być egoistką, bo nie zmienia nazwiska? Nie ogarniam tej logiki. A co z mężczyznami, którzy nie zmieniają w ogóle? Ten argument nie trafia do mnie totalnie.

#8 Idziesz pod prąd

Niezależnie czy uważasz się za feministkę czy nie, czasem możesz czuć, że masz dość presji społeczeństwa. Pozostanie przy swoim nazwisku to niezwykła siła woli. Ilekroć poruszałam taki temat, widziałam zaskoczenie u odbiorców. No bo jak to? Zostać przy swoim nazwisku? Nie licz na wybitne zrozumienie, ale wybór inny niż reszty, zazwyczaj nie jest prosty.

#9 Zawsze możesz zmienić zdanie

Jeśli po jakimś czasie uznasz, że wolałabyś nazwisko podwójne lub męża – możesz zmienić je administracyjnie. Zob.: Jak zmienić imię? Jak zmienić nazwisko? – zasady i wniosek (klik). Powody zapewne się znajdą, a przynajmniej będzie to naprawdę przemyślana decyzja :)

#10 A co jeśli rozwód?

Biorąc ślub, nie myślisz o rozwodzie. Niestety nie zawsze rycerz okazuje się być rycerzem, a dalsze życie ma happy end. Mąż staje się katem, alkoholikiem, etc. Ponowna batalia ze zmianą nazwiska? Pozostawienie nazwiska, z którym ma się złe wspomnienia?

Po drugiej stronie…

Dla równowagi podam też argumenty w drugą stronę:

  • zgadzam się, że czasem lepiej zmienić swoje nazwisko. Jeśli jest bardzo popularne (a mąż ma rzadsze). Jeśli mamy złe wspomnienia z dzieciństwa. Jeśli nasze nazwisko nam się nie podoba;
  • różne nazwiska małżonków i dziecka mogą powodować trudności – ktoś nie uwierzy, że to mąż, albo nasze dziecko. No cóż, pozostaje nosić skan aktu małżeństwa i urodzenia na telefonie ;)

Ale umówmy się! Niech to będzie przemyślana decyzja, a nie bezwiedna zgoda, której czasem się żałuje.

Jestem na etapie podejmowania decyzji. Analizuję takie kwestie jak: powszechność każdego z nazwisk, funkcjonowanie w mojej branży osób, które nazywają się tak jak ja, ewentualnie po przyjęciu nazwiska (dwuczłonowe odpada). I kiedy słyszę: a czy narzeczony się zgadza?, to nie wiem co powiedzieć, może że mam prawo sama wybierać, i to wcale nie od wczoraj?

Co uważacie? Zmieniać nazwisko po ślubie?

Idąca pod prąd
Ania

Print Friendly, PDF & Email
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial